Occupy Wall Street (czyli OWS) to nazwa nadana protestom które rozpoczęły się (choć data jest zależna od źródła) 17 października 2011. Główne kwestie podejmowane przez OWC to nierówność społeczna i ekonomiczna, chciwość, korupcja i szeroko pojęty wpływ korporacji na politykę i polityków. Z założenia jest nieźle. Więc dlaczego hejt na protesty?
Bo w gruncie rzeczy z niezłych założeń zrobiło się głośnie krzyczenie, że jest nam źle, jesteśmy biedni i w ogóle do dupy i jest to wina wszystkich innych, tylko nie nasza.
To jest podstawowy błąd. Jeżeli nie masz pracy to może zacznij jej szukać, zamiast okupować cokolwiek? No ale pewnie praca w Wal-Marcie nie jest dla ciebie, bo przecież to jest robota niewolnicza za minimalną krajową...
Bo w gruncie rzeczy z niezłych założeń zrobiło się głośnie krzyczenie, że jest nam źle, jesteśmy biedni i w ogóle do dupy i jest to wina wszystkich innych, tylko nie nasza.
"...no job that pays enough for my expenses." Dostosowywanie pensji do wydatków, a nie wydatkow do pensji jest błędnym założeniem.
A tej pani polecam Studiuję humanistyczny kierunek - świat stoi przede mną otworem.
Inna kwestią jest hipokryzja protestujących.
Zaraz wrócę do protestowania. Tylko sprawdzę gdzie jest najbliższy Starbucks w aplikacji na iPhonie.
I wspaniałe rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia, czyli niech głodni zjedzą bezrobotnych.
Zmiana perspektywy przydałaby się większości protestujących
You're not 99%. You are the 5%
W porównaniu do innych protestów (Afryka Północna, Hiszpania) te na Wall Street i cały occupy movement wydaje się śmieszny. Bezrobocie w Stanach? Około 8%. Bezrobocie w Hiszpanii? 23%. Minimalna pensja (rocznie, w dolarach amerykańskich): USA - 15080, Hiszpania - 11582, Polska - 5890, Syria - 2112, Meksyk - 1212.








